wtorek, 25 marca 2014

W odpowiedzi na komentarz mrocznej-krainy90. Warto przeczytać.

Włączyłam okno i już miałam zacząć pisać ten post, a tu nagle słyszę burczenie z kuchni. Źródło dźwięku jest mi wiadome. Brutus. Ci którzy mają koty pewnie będę wiedzieli o jaki odgłos mi chodzi, jest to odgłosy wydawany przez koty które burczą jednocześnie coś jedząc. Nie wiem co ją tak wkurzyło, w kuchni była sama. Ale z drugiej strony jest w ciąży....ja też bym była wkurzona zapewne na jej miejscu.
    Dobra do rzeczy.

   Tytuł tego posta....( kurde jak teraz go czytam to myślę że jest dziwny)
 
    Dobra powiem, od razu, bez owijania w bawełnę i wstępów.

    Wezmę się za pisanie drugiej części tego bloga na bank.
    W przyszłym tygodniu - akurat tego do końca pewna nie jestem.
     Ale na pewno będę pisała drugą część opowiadania o Raven, nie mogę jej tak zostawić. Jest wprawdzie trochę podłamana ale to dla mnie za mało. ( ja do niej nic nie mam, po prostu stała się ona moją ofiarą, ktoś musi, takie życie....Wilki i owieczki...)
    Po prostu nie jestem pewna czy dam rade podołać swojemu pomysłowi i dobrze go napisać. Wkurzają mnie blogerzy, którzy zostawiają blogi bez epilogu. Chociażby po dwóch rozdziałach. Ja na każdą chwile potrafię wymyślić epilog. Nie jest to trudne, przynajmniej dla mnie.... Każdego dnia ocieramy się o śmierć - jakiś taki tekst jest w "1000 sposobów na śmierć".

    Będzie można czytać te drugą część przed jej...premierą (?), jeśli ta nastąpi. Posty będą publikowane na innym blogu. A mianowicie: http://kazdymaswojetajemnice.blogspot.com/ .
    Jest jeden (a może nawet kilka) haczyk. Ten adres jest dostępny tylko dla zaproszonych czytelników. Przyjmę każdego. Ale potrzebuje waszych ( zainteresowanych), g-maili. Na blogu będą obowiązywały także zasady, te same co na tym, i kilka innych. A jakich to napisze już w wiadomościach prywatnych, jeśli ktoś będzie chciał, albo przeczyta je na blogu.

    Nie musicie mnie zapraszać do gg. Po cholerę mi tam jesteście potrzebni, chyba że naprawdę chcecie ze mną porozmawiać. Na obecną chwilę mam tam 13 znajomych. A rozmawiam tylko z trzema osobami. Wyślijcie mi tylko swoje g-maily, i nie zapraszajcie mnie, jeśli nie chcecie ze mną rozmawiać. Proste.
    Nie wysyłajcie mi wiadomości na e-mail. Zazwyczaj wchodzę tam raz na miesiąc tylko po żeby skasować wszystkie wiadomości, albo kliknąć link aktywacyjny.
    Mój numer gg: 46872650


    Sztyletnica.

    P.S. Cholera, ale długi post. A miałam napisać krótko i rzeczowo.
    PP.SS. Klaudia, ty już jesteś zaproszona, więc możesz śmiało wbijać na " Zawsze polegaj tylko na sobie".

1 komentarz:

  1. YYY siostro, mamy problem...
    Nie mam uprawnień.
    :(
    Tak mi wyskakuje okienko jak próbuję wejść na bloga.

    OdpowiedzUsuń